wakacje / part 2

Nie chciałabym żeby ktokolwiek pomyślał, że się obijam, leże do góry brzuchem i dlatego nie pisze i nie dodaje zdjęć. Cały lipiec minął mi na wyjazdach. Nawet odwiedziłam Kostrzyn - jeśli wiecie o co chodzi. Uznałam  to za zbyt niebezpieczne miejsce, żeby wziąć aparat a telefonem oczywiście nie zrobiłam prawie żadnych zdjęć. Woodstockiem byłam na prawdę zaskoczona. Pomyślałam, że to nie moje klimaty ale niestety moich znajomych ciągnie w tamtą stronę, więc w dzień wyjazdu kupiłam bilet no i pojechałam. Nie miałam glanów, zapomniałam śpiwora, a w kieszeni miałam niecałą stówkę. Wszystko związane z brudem i pankami okazało się mitem - poza śmierdzącym, zadymionym i hałaśliwym pociągiem na trasie Kraków-Kostrzyn. To chyba jeden z lepszych festiwali na jakich byłam. Świetnie się bawiłam, nie spodziewałam się, że aż tak będzie mi się tam podobać. A jeśli ktoś oglądał relacje  tvp2 można było mnie zobaczyć, łał ;3




Wspominałam też kiedyś o slocie, z którego mam więcej zdjęć, więc trudno było to ogarnąć- ale w
końcu jest. Festiwal polegał głównie na warsztatach, ale moje lenistwo nie znało granic i nie poszłam na ani jeden. Za to nocne koncerty były moją ulubioną częścią wyjazdu. Skłamałabym, gdybym powiedziała że klasztor, na którego terenie znajduje się festiwal nadaje religijnego klimatu.Obłędna elektroniczna muzyka w klasztorze - robi wrażenie. Jeśli chodzi o muzykę, to taką najbardziej lubię więc pewnie we wrześniu odwiedzę Selectora w stolicy.











Kameralnie spędziłam też kilka dni na działce.


 Na bieżąco zapraszam na mojego insta @szczotka



This entry was posted on czwartek, 8 sierpnia 2013. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

Leave a Reply